Sprawdź najnowsze informacje z Czeladzi. Bądź na bieżąco z tym, co dzieje się w naszym mieście.
Ten kadr nie jest przypadkowy. Już wkrótce pokażemy, co naprawdę się tutaj działo i odpowiemy na pytania, które od początku budzą największe emocje. To dopiero fragment większej całości. Obserwujcie nas uważnie. #Czeladź #wCzeladziTV #Lokalnie #Samorząd #MieszkańcyMająPrawoWiedzieć #DebataPubliczna #Transparentność #PytamyBoMamyPrawo #CzeladźNaLiczbach #ObywatelskiNadzór Źródło: Facebook WCTV00
KTO JEST WŁAŚCICIELEM DZIAŁEK NA SZYB JANA? Od lat mówi się o terenie przy ul. Szyb Jana jako o obszarze trudnym, przekształcanym i przygotowywanym do nowego rozdania. Dziś wraca temat, który może przesądzić o jego przyszłości – nie tylko na papierze, ale w realnym układzie działek, dróg i dalszego zagospodarowania. Na najbliższej sesji Rady Miejskiej ponownie pojawia się projekt dotyczący scalenia i podziału nieruchomości przy ul. Szyb Jana. I nie jest to zwykła techniczna uchwała, którą można zbyć wzruszeniem ramion. Chodzi o duży obszar, o przyszły układ terenu, o drogi, infrastrukturę i kierunek, w jakim ta część miasta ma zostać ostatecznie urządzona. Najciekawsze nie jest jednak samo to, że temat wraca. Najciekawsze jest pytanie: komu i dlaczego tak bardzo zależy,…
KTO JEST WŁAŚCICIELEM DZIAŁEK NA SZYB JANA? Od lat mówi się o terenie przy ul. Szyb Jana jako o obszarze trudnym, przekształcanym i przygotowywanym do nowego rozdania. Dziś wraca temat, który może przesądzić o jego przyszłości – nie tylko na papierze, ale w realnym układzie działek, dróg i dalszego zagospodarowania. Na najbliższej sesji Rady Miejskiej ponownie pojawia się projekt dotyczący scalenia i podziału nieruchomości przy ul. Szyb Jana. I nie jest to zwykła techniczna uchwała, którą można zbyć wzruszeniem ramion. Chodzi o duży obszar, o przyszły układ terenu, o drogi, infrastrukturę i kierunek, w jakim ta część miasta ma zostać ostatecznie urządzona. Najciekawsze nie jest jednak samo to, że temat wraca. Najciekawsze jest pytanie: komu i dlaczego tak bardzo zależy,…
🏙️ Gdzie właściwie jest centrum Czeladzi? I czy Czeladź w ogóle ma dziś jedno centrum? Im dłużej patrzymy na nasze miasto, tym bardziej widać, że to pytanie wcale nie jest takie proste. Bo centrum miasta to nie tylko punkt na mapie. To nie tylko adres urzędu. To nie tylko rynek, park, sklepy czy przystanki. To miejsce, w którym miasto spotyka się samo ze sobą. Miejsce, które mieszkańcy czują jako swoje. Miejsce, do którego się wraca, przez które się przechodzi, w którym coś się dzieje. I właśnie tutaj zaczyna się problem, ale też ciekawa historia Czeladzi. 📍 Dla jednych centrum to nadal Stare Miasto i Rynek. I trudno się temu dziwić. To tam jest historia, dawny układ miasta, symboliczny środek, urząd…
W związku z sytuacją z 20 marca, kiedy nasi reporterzy nie uzyskali pełnej informacji na miejscu zdarzenia, skierowaliśmy do właściwych organów pisma z prośbą o wyjaśnienie całej sprawy. Chcemy jasno ustalić, jak wyglądał przebieg interwencji i na jakiej podstawie ograniczono mediom dostęp do informacji. Odpowiedzi, po ich otrzymaniu, będziemy publikować po odpowiedniej anonimizacji.
🏙️ Gdzie właściwie jest centrum Czeladzi? I czy Czeladź w ogóle ma dziś jedno centrum? Im dłużej patrzymy na nasze miasto, tym bardziej widać, że to pytanie wcale nie jest takie proste. Bo centrum miasta to nie tylko punkt na mapie. To nie tylko adres urzędu. To nie tylko rynek, park, sklepy czy przystanki. To miejsce, w którym miasto spotyka się samo ze sobą. Miejsce, które mieszkańcy czują jako swoje. Miejsce, do którego się wraca, przez które się przechodzi, w którym coś się dzieje. I właśnie tutaj zaczyna się problem, ale też ciekawa historia Czeladzi. 📍 Dla jednych centrum to nadal Stare Miasto i Rynek. I trudno się temu dziwić. To tam jest historia, dawny układ miasta, symboliczny środek, urząd…
W związku z sytuacją z 20 marca, kiedy nasi reporterzy nie uzyskali pełnej informacji na miejscu zdarzenia, skierowaliśmy do właściwych organów pisma z prośbą o wyjaśnienie całej sprawy. Chcemy jasno ustalić, jak wyglądał przebieg interwencji i na jakiej podstawie ograniczono mediom dostęp do informacji. Odpowiedzi, po ich otrzymaniu, będziemy publikować po odpowiedniej anonimizacji. Źródło: Facebook WCTV00
Kino Uciecha w Czeladzi – ile jeszcze będziemy udawać, że nic się nie da? Dawne kino Uciecha przy ul. 1 Maja 28 nie jest zwykłym opuszczonym budynkiem. To zabytek wpisany do rejestru. Nie mówimy więc o dowolnej prywatnej nieruchomości, tylko o obiekcie, który ma znaczenie dla historii miasta i który podlega szczególnej ochronie. Jednocześnie z publicznych dokumentów miasta wynika, że obiekt pozostaje w rękach prywatnych, a gmina – mimo pojawiających się rozmów – nie dokonała żadnej czynności prawnej prowadzącej do jego nabycia. To ważne, bo od lat w debacie publicznej krąży wygodne zdanie: „miasto nic nie może, bo to prywatne”. To tylko część prawdy. Miasto rzeczywiście nie może po prostu wejść właścicielowi na teren i przejąć budynku, bo tak chce.…
🏘️ CZELADŹ MIESZKANIOWA – OD PRL-U DO DZISIAJ Od fińskich domków, przez wielką płytę, aż po nowe inwestycje i mieszkania komunalne. Jak naprawdę budowano Czeladź i co z tego zostało do dziś? Czeladź po wojnie nie była miastem wygodnym do życia. Nie była też miastem gotowym na szybki rozwój mieszkaniowy. Zanim zaczęto budować nowe osiedla, trzeba było najpierw ratować to, co już istniało. Powojenne realia były brutalne – brakowało pieniędzy, materiałów budowlanych, infrastruktury, a wiele mieszkań miało niski standard. To właśnie od tego punktu startowała powojenna Czeladź. Nie od nowoczesności. Od nadrabiania wieloletnich braków. 🧱 W pierwszych latach po 1945 roku nie było jeszcze mowy o wielkim budowaniu całych dzielnic. Miasto najpierw próbowało przywrócić do użytku starą, zdegradowaną zabudowę. Trzeba…
Kino Uciecha w Czeladzi – ile jeszcze będziemy udawać, że nic się nie da? Dawne kino Uciecha przy ul. 1 Maja 28 nie jest zwykłym opuszczonym budynkiem. To zabytek wpisany do rejestru. Nie mówimy więc o dowolnej prywatnej nieruchomości, tylko o obiekcie, który ma znaczenie dla historii miasta i który podlega szczególnej ochronie. Jednocześnie z publicznych dokumentów miasta wynika, że obiekt pozostaje w rękach prywatnych, a gmina – mimo pojawiających się rozmów – nie dokonała żadnej czynności prawnej prowadzącej do jego nabycia. To ważne, bo od lat w debacie publicznej krąży wygodne zdanie: „miasto nic nie może, bo to prywatne”. To tylko część prawdy. Miasto rzeczywiście nie może po prostu wejść właścicielowi na teren i przejąć budynku, bo tak chce.…