Sprawdź najnowsze informacje z Czeladzi. Bądź na bieżąco z tym, co dzieje się w naszym mieście.
Na oficjalnych profilach miasta nie powinno być miejsca na wybiórczą widoczność mieszkańców. Coraz częściej docierają do nas sygnały, że pod postami Miasta Czeladź komentarze niewygodne dla władzy bywają ograniczane, ukrywane albo po prostu przestają być realnie widoczne dla odbiorców. I właśnie temu warto się przyglądać. Nie dlatego, że ktoś ma inne zdanie. Tylko dlatego, że oficjalny profil miasta nie jest prywatnym folwarkiem wizerunkowym, lecz kanałem komunikacji z mieszkańcami. Jeżeli mieszkaniec zadaje niewygodne pytanie, przypomina niespełnione obietnice albo wraca do spraw, które władzy nie pasują do narracji sukcesu, to odpowiedzią nie powinno być jego „zamazanie”. Odpowiedzią powinna być rzeczowa reakcja. Jawność nie polega na tym, że pokazuje się tylko komentarze wygodne, grzeczne i bezpieczne politycznie. Jawność zaczyna się tam, gdzie urząd…
Na oficjalnych profilach miasta nie powinno być miejsca na wybiórczą widoczność mieszkańców. Coraz częściej docierają do nas sygnały, że pod postami Miasta Czeladź komentarze niewygodne dla władzy bywają ograniczane, ukrywane albo po prostu przestają być realnie widoczne dla odbiorców. I właśnie temu warto się przyglądać. Nie dlatego, że ktoś ma inne zdanie. Tylko dlatego, że oficjalny profil miasta nie jest prywatnym folwarkiem wizerunkowym, lecz kanałem komunikacji z mieszkańcami. Jeżeli mieszkaniec zadaje niewygodne pytanie, przypomina niespełnione obietnice albo wraca do spraw, które władzy nie pasują do narracji sukcesu, to odpowiedzią nie powinno być jego „zamazanie”. Odpowiedzią powinna być rzeczowa reakcja. Jawność nie polega na tym, że pokazuje się tylko komentarze wygodne, grzeczne i bezpieczne politycznie. Jawność zaczyna się tam, gdzie urząd…
Władza bez kontroli lubi zapominać, komu służy Nie oszukujmy się – władza bardzo często deprawuje. Czasem nie od razu, nie gwałtownie, nie w sposób spektakularny. Najpierw pojawia się przyzwyczajenie do ciszy. Potem przekonanie, że mieszkańcy i tak nic nie zrobią. A na końcu rodzi się samowola. Bo tam, gdzie nie ma kontroli społecznej, bardzo szybko pojawia się pokusa, by zacząć działać nie dla wspólnoty, ale dla własnej wygody, własnego interesu albo własnego spokoju. I właśnie dlatego system został wymyślony tak, a nie inaczej. Nie po to, żeby wszystko blokować. Nie po to, żeby komuś utrudniać rządzenie. Tylko po to, żeby to wszystko w ogóle działało. Żeby miasto było zarządzane, a nie zawłaszczane. Żeby nikt nie zapomniał, że urząd nie jest…
Władza bez kontroli lubi zapominać, komu służy Nie oszukujmy się – władza bardzo często deprawuje. Czasem nie od razu, nie gwałtownie, nie w sposób spektakularny. Najpierw pojawia się przyzwyczajenie do ciszy. Potem przekonanie, że mieszkańcy i tak nic nie zrobią. A na końcu rodzi się samowola. Bo tam, gdzie nie ma kontroli społecznej, bardzo szybko pojawia się pokusa, by zacząć działać nie dla wspólnoty, ale dla własnej wygody, własnego interesu albo własnego spokoju. I właśnie dlatego system został wymyślony tak, a nie inaczej. Nie po to, żeby wszystko blokować. Nie po to, żeby komuś utrudniać rządzenie. Tylko po to, żeby to wszystko w ogóle działało. Żeby miasto było zarządzane, a nie zawłaszczane. Żeby nikt nie zapomniał, że urząd nie jest…
Czeladź doszła do momentu, w którym problemem nie jest już tylko sama sprawa działek czy styl odpowiedzi władz. Problemem staje się coś znacznie poważniejszego – zaufanie społeczne. Bo kiedy w przestrzeni publicznej pojawia się poważny kryzys, mieszkańcy oczekują rzeczy prostych: jasnych odpowiedzi, pełnej przejrzystości i realnej odpowiedzialności. Nie formalnych uników. Nie gry na przeczekanie. Nie wrażenia, że sprawę da się zagadać albo przeczekać. Dziś pytanie brzmi już nie tylko: co się wydarzyło? Dziś pytanie brzmi: czy ten kryzys da się jeszcze uczciwie i wiarygodnie zamknąć bez oddania głosu mieszkańcom? Bo jeżeli zaufanie zostało naruszone zbyt mocno, to samo tłumaczenie może już nie wystarczyć. Wtedy w demokratycznym państwie zostaje instrument najpoważniejszy, ale też najbardziej uczciwy – referendum. Referendum nie jest zemstą.…
Post z Facebooka (materiał graficzny). Źródło: Facebook WCTV00
Czeladź doszła do momentu, w którym problemem nie jest już tylko sama sprawa działek czy styl odpowiedzi władz. Problemem staje się coś znacznie poważniejszego – zaufanie społeczne. Bo kiedy w przestrzeni publicznej pojawia się poważny kryzys, mieszkańcy oczekują rzeczy prostych: jasnych odpowiedzi, pełnej przejrzystości i realnej odpowiedzialności. Nie formalnych uników. Nie gry na przeczekanie. Nie wrażenia, że sprawę da się zagadać albo przeczekać. Dziś pytanie brzmi już nie tylko: co się wydarzyło? Dziś pytanie brzmi: czy ten kryzys da się jeszcze uczciwie i wiarygodnie zamknąć bez oddania głosu mieszkańcom? Bo jeżeli zaufanie zostało naruszone zbyt mocno, to samo tłumaczenie może już nie wystarczyć. Wtedy w demokratycznym państwie zostaje instrument najpoważniejszy, ale też najbardziej uczciwy – referendum. Referendum nie jest zemstą.…
Czy miasto powstaje tylko na deskach projektowych architektów? A może tak naprawdę każdy z nas – mieszkańców – ma wpływ na to, jak wygląda przestrzeń wokół nas? Zapraszamy Państwa do obejrzenia bardzo ciekawego wykładu dr Doroty Jędrych, która pokazuje, że myślenie o mieście nie kończy się na urzędowych planach, wielkich inwestycjach i odgórnych decyzjach. To także pytanie o oddolność, o udział mieszkańców, o lokalne potrzeby, o przestrzenie tworzone poza oficjalnym schematem i o to, kto naprawdę ma prawo kształtować miasto. Wykład dotyka niezwykle interesujących zagadnień: architektury wernakularnej, samobudowy, partycypacji mieszkańców, współzarządzania przestrzenią, ruchów spółdzielczych, a także różnych form oddolnego działania w mieście, które potrafią podważać zastane relacje władzy i zmieniać sposób myślenia o wspólnej przestrzeni. To materiał dla wszystkich, którzy…
Czy miasto powstaje tylko na deskach projektowych architektów? A może tak naprawdę każdy z nas – mieszkańców – ma wpływ na to, jak wygląda przestrzeń wokół nas? Zapraszamy Państwa do obejrzenia bardzo ciekawego wykładu dr Doroty Jędrych, która pokazuje, że myślenie o mieście nie kończy się na urzędowych planach, wielkich inwestycjach i odgórnych decyzjach. To także pytanie o oddolność, o udział mieszkańców, o lokalne potrzeby, o przestrzenie tworzone poza oficjalnym schematem i o to, kto naprawdę ma prawo kształtować miasto. Wykład dotyka niezwykle interesujących zagadnień: architektury wernakularnej, samobudowy, partycypacji mieszkańców, współzarządzania przestrzenią, ruchów spółdzielczych, a także różnych form oddolnego działania w mieście, które potrafią podważać zastane relacje władzy i zmieniać sposób myślenia o wspólnej przestrzeni. To materiał dla wszystkich, którzy…
Czeladź nie jest miastem bezpartyjnym. To miasto, w którym partie z czasem po prostu zmieniły szyldy. Przez lata w Czeladzi powtarzała się ta sama opowieść, tylko w różnych dekoracjach. Raz rządzili ludzie wyraźnie związani z wielką polityką, innym razem władzę przejmowali samorządowcy startujący z lokalnych komitetów. Ale opowieść o „mieście całkowicie wolnym od wpływów partyjnych” po prostu nie wytrzymuje zderzenia z dokumentami. Początek lat 90. nie pozostawia większych wątpliwości. Po przełomie 1989 roku w Czeladzi powstał Komitet Obywatelski „Solidarność”, a w wyborach samorządowych 27 maja 1990 roku zdobył 26 z 28 mandatów w Radzie Miejskiej. Burmistrzem został Eugeniusz Bliźnicki. To nie był czas „bezpartyjności”, tylko czas wyraźnego triumfu obozu postsolidarnościowego. Potem miasto skręciło w lewo. Oficjalna lista burmistrzów pokazuje, że…