Konferencja o mieszkańcach bez mieszkańców? Pytamy o sens takich wydarzeń
21 maja w Siemianowickim Centrum Kultury Park Tradycji odbyła się konferencja inaugurująca partnerski projekt „REgeneracja Miast. Poprawa jakości życia seniorów w Siemianowicach Śląskich i Czeladzi”.
To nie jest mały projekt. Według informacji Centrum Konsultacyjnego Polsko-Szwajcarskiego Programu Rozwoju Miast jego budżet wynosi ponad 87 mln zł, a partnerem Siemianowic Śląskich jest Miasto Czeladź. Projekt ma dotyczyć m.in. jakości życia seniorów, infrastruktury wodno-kanalizacyjnej, zieleni miejskiej, zdrowia i działań społecznych.
Czeladź zapraszała na to wydarzenie organizacje pozarządowe z naszego miasta. W oficjalnym komunikacie wskazano, że konferencja ma być okazją do zaprezentowania działalności organizacji w formie stoiska wystawienniczego, nawiązania kontaktów i udziału w wydarzeniu poświęconym rozwojowi lokalnych inicjatyw oraz partnerstw.
I właśnie dlatego trzeba zadać proste pytanie: skoro wydarzenie miało dotyczyć mieszkańców, seniorów i organizacji społecznych, to gdzie byli mieszkańcy?
Z relacji osób, które pojawiły się na miejscu, wynika obraz co najmniej zastanawiający. Przy wejściu należało wpisać się na listę. Uczestnicy otrzymywali drobne materiały konferencyjne, m.in. notes i długopis. Na miejscu były stoiska, kawa, herbata, napoje, ciastka, obsługa wydarzenia oraz przedstawiciele instytucji i organizacji społecznych. Według jednej z relacji obecne były m.in. osoby prezentujące rękodzieło, punkt pomiaru ciśnienia oraz stoiska organizacji działających lokalnie.
Nie przesądzamy dziś oficjalnej liczby uczestników, bo tę trzeba będzie zweryfikować w trybie informacji publicznej. Ale z relacji obecnych osób wynika, że frekwencja po stronie zwykłej publiczności była bardzo niska.
I tu nie chodzi o złośliwość. Chodzi o standard.
Jeżeli organizuje się wydarzenie publiczne w ramach dużego projektu za dziesiątki milionów złotych, to mieszkańcy nie powinni być dodatkiem do programu. Nie powinni przypadkiem trafiać na kawę i stoisko. Powinni wiedzieć, gdzie odbywa się debata, kto zabiera głos, jak można zadać pytanie i jaki realny wpływ ma udział mieszkańców.
Bo konferencja o seniorach nie powinna być wydarzeniem głównie dla oficjalnych gości.
Konferencja o organizacjach społecznych nie powinna wyglądać jak zamknięte spotkanie instytucji.
Konferencja o mieszkańcach nie powinna odbywać się tak, że mieszkańców trzeba na niej szukać.
Sam projekt może być potrzebny i wartościowy. Jeżeli dzięki środkom szwajcarskim Czeladź i Siemianowice zrealizują inwestycje w zieleń, infrastrukturę, zdrowie i wsparcie seniorów, to dobrze. Tego nie podważamy. Pytamy jednak o coś innego: czy przy okazji takich projektów mieszkańcy są naprawdę zapraszani do rozmowy, czy tylko dopisywani do komunikatów promocyjnych?
Dlatego warto publicznie zapytać:
Ile osób faktycznie uczestniczyło w konferencji?
Ilu było mieszkańców niezwiązanych z urzędami, organizatorami, obsługą i zaproszonymi instytucjami?
Jakie organizacje społeczne miały swoje stoiska?
Ile kosztowała organizacja konferencji?
Ile kosztował catering, obsługa, materiały promocyjne i upominki?
Czy konferencja była nagrywana albo transmitowana?
Czy mieszkańcy Czeladzi będą mogli zobaczyć zapis debat i wystąpień?
Czy po konferencji powstanie publiczny raport z wnioskami?
To są normalne pytania w sprawie publicznych pieniędzy, publicznego projektu i publicznego wydarzenia.
Partycypacja nie polega na tym, że mieszkaniec podpisze listę obecności i dostanie notes.
Partycypacja polega na tym, że mieszkaniec wie, po co przyszedł, może zadać pytanie, rozumie projekt i ma poczucie, że jego głos nie jest dekoracją.
Dlatego jako W Czeladzi TV będziemy tę sprawę sprawdzać. Nie po to, żeby atakować projekt. Po to, żeby sprawdzić, czy za dużymi hasłami o dialogu, seniorach i lokalnych inicjatywach idzie prawdziwa rozmowa z mieszkańcami.
Bo jeżeli konferencja jest publiczna, ale publiczności prawie nie ma, to pytanie brzmi:
czy to jeszcze jest dialog społeczny, czy już tylko obowiązkowy punkt w projekcie?
#WCzeladziTV #Czeladź #SiemianowiceŚląskie #REgeneracjaMiast #FunduszeSzwajcarskie #NGO #Seniorzy #Jawność #Partycypacja #Samorząd #MieszkańcyPytają


Leave a Reply