Jak naprawdę rządzi się Czeladzkimi Wodociągami. Dokumenty pokazują prosty mechanizm: jeden właściciel, jeden głos, pełna kontrola

**Jak naprawdę rządzi się Czeladzkimi Wodociągami. Dokumenty pokazują prosty mechanizm: jeden właściciel, jeden głos, pełna kontrola**

Nasza redakcja dotarła do serii dokumentów dotyczących działalności spółki Czeladzkie Wodociągi sp. z o.o. To materiały z lat 2023–2026, obejmujące zwyczajne i nadzwyczajne zgromadzenia wspólników, uchwały, listy obecności oraz decyzje dotyczące kapitału, wynagrodzeń i składu rady nadzorczej. Po ich przejrzeniu widać jedno bardzo wyraźnie: ta spółka działa w modelu pełnej, jednoosobowej kontroli właścicielskiej gminy.

Mówiąc najprościej – Czeladzkie Wodociągi nie są spółką, w której ścierają się różne interesy udziałowców, odbywają się spory i zapadają kompromisy. Tutaj właściciel jest jeden. To Gmina Czeladź. A skoro gmina ma 100 procent udziałów, to na zgromadzeniu wspólników reprezentuje ją burmistrz. W praktyce oznacza to, że najważniejsze decyzje w spółce podejmuje jedna osoba działająca w imieniu jedynego właściciela. Tak właśnie pokazują listy obecności i protokoły.

Ten mechanizm dobrze widać już w dokumentach z 31 maja 2023 r. Wtedy odbyło się zwyczajne zgromadzenie wspólników. Zatwierdzono sprawozdanie finansowe za 2022 r., zatwierdzono sprawozdanie zarządu z działalności spółki, zdecydowano o przeznaczeniu zysku za rok 2022 na kapitał rezerwowy, zatwierdzono sprawozdanie rady nadzorczej, udzielono absolutoriów członkom organów oraz powołano radę nadzorczą na nową kadencję. Wszystkie te uchwały przeszły jednogłośnie. W dokumentach nie ma śladu jakiegokolwiek sporu.

Rok później, 30 kwietnia 2024 r., sytuacja wyglądała już inaczej od strony finansowej. Podczas zwyczajnego zgromadzenia wspólników zatwierdzono sprawozdanie finansowe za 2023 r., z którego wynikała strata netto w wysokości 166.508,69 zł. Jednocześnie podjęto uchwałę o pokryciu tej straty z kapitału rezerwowego spółki. Innymi słowy – spółka zakończyła rok na minusie, ale ten minus nie został pozostawiony sam sobie. Został pokryty z wcześniej zgromadzonych środków rezerwowych. Tego samego dnia zatwierdzono też sprawozdania organów, udzielono absolutoriów i ustalono zasady wynagradzania członków rady nadzorczej. Wszystko znowu przeszło jednomyślnie.

W międzyczasie doszło też do zmian personalnych. Na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników 25 lipca 2024 r. powołano nowego członka rady nadzorczej – Jana Jolantę Mołko. To pokazuje, że również skład organu nadzorczego spółki jest kształtowany bezpośrednio na poziomie właścicielskim, czyli przez gminę reprezentowaną przez burmistrza.

Jednym z najciekawszych dokumentów jest jednak ten z 3 stycznia 2024 r. Wtedy podczas nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników podjęto uchwałę upoważniającą zarząd spółki do nabycia 4607 udziałów od wspólnika, czyli od Gminy Czeladź, w celu ich umorzenia. Wynagrodzenie za te udziały ustalono na 489.000 zł. To nie jest drobna czynność techniczna, tylko istotna operacja na kapitale spółki. Po ludzku: spółka wykupuje od właściciela część udziałów po to, by je zlikwidować, a za tę operację płaci właścicielowi określoną kwotę.

Potem przychodzi rok 2025 i widać już wyraźnie, że spółka jest ustawiana nie tylko pod bieżące funkcjonowanie, ale również pod przyszłe decyzje finansowe i inwestycyjne.

12 lutego 2025 r. zmieniono zasady kształtowania wynagrodzeń członków zarządu. W dokumentach zapisano, że wynagrodzenie stałe prezesa zarządu ma wynosić do 5-krotności podstawy wymiaru, o której mowa w ustawie o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami. Dodano też zapis, że wynagrodzenie zmienne nie może przekroczyć 30 procent wynagrodzenia stałego prezesa zarządu w poprzednim roku obrotowym. Krótko mówiąc: pojawia się formalny system nie tylko stałej pensji, ale i premii. Uchwała weszła w życie z dniem podjęcia, ale z mocą od 1 stycznia 2025 r.

Miesiąc później, 14 marca 2025 r., zmieniono kolejną uchwałę dotyczącą wynagrodzeń członków zarządu. Dodano do niej nowy punkt obejmujący “pozyskanie środków zewnętrznych z przeznaczeniem na dofinansowanie zadań inwestycyjnych realizowanych przez Spółkę”. To ważny szczegół, bo pokazuje, że właściciel zaczął wpisywać do systemu zarządzania spółką także element związany z sięganiem po zewnętrzne pieniądze na inwestycje.

Kolejny istotny etap to lato i jesień 2025 r. W dokumentach z 10 lipca 2025 r. widać przygotowanie do podwyższenia kapitału zakładowego. Zarząd zwołuje zgromadzenie wspólników, a w porządku obrad pojawiają się dwa kluczowe punkty: uchwała w sprawie podwyższenia kapitału oraz uchwała w sprawie zmiany umowy spółki.

Następnie, 4 września 2025 r., nadzwyczajne zgromadzenie wspólników podejmuje uchwałę, zgodnie z którą do 31 marca 2028 r. kapitał zakładowy spółki ma zostać podwyższony łącznie o 2.567.000 zł według harmonogramu: 1.000.000 zł do 25 czerwca 2026 r., 500.000 zł do 31 marca 2027 r., 500.000 zł do 30 czerwca 2027 r. oraz 567.000 zł do 31 marca 2028 r. Wszystkie nowe udziały ma obejmować Gmina Czeladź. To już nie jest jednorazowa decyzja, tylko rozpisany na kilka lat plan dokładania pieniędzy do spółki przez właściciela.

Z kolei dokument z 30 grudnia 2025 r. pokazuje, że proces rzeczywiście ruszył. W piśmie z Urzędu Miasta wskazano, że aktem notarialnym z 30 grudnia 2025 r. podwyższono kapitał zakładowy spółki o 408.700 zł, do kwoty 55.984.800 zł, poprzez utworzenie 4087 nowych udziałów po 100 zł każdy. Czyli plan podwyższania kapitału nie pozostał na papierze – został już uruchomiony w praktyce.

Co z tego wszystkiego wynika?

Po pierwsze, sposób zarządzania Czeladzkimi Wodociągami jest formalnie prosty i szczelny. Gmina ma pełnię udziałów, więc burmistrz jako jej reprezentant podejmuje wszystkie uchwały sam. Nie ma drugiego wspólnika, nie ma blokującego głosu, nie ma negocjacji między różnymi właścicielami. Są protokoły, uchwały i jednogłośne głosowania.

Po drugie, spółka jest narzędziem zarządzania majątkiem komunalnym, a nie samodzielnym bytem oderwanym od miasta. Widać to po decyzjach dotyczących umorzenia udziałów, pokrywania straty, powoływania rady nadzorczej, zmiany zasad wynagradzania zarządu i dokładania kapitału. Każdy z tych ruchów jest elementem większego modelu, w którym właściciel ustawia spółkę pod swoje cele.

Po trzecie, z dokumentów nie wynika, by w tych sprawach dochodziło do sporów czy realnej debaty właścicielskiej. Wszystkie uchwały przechodzą jednomyślnie. To może oznaczać sprawne zarządzanie. Ale może też rodzić pytanie, czy przy tak skoncentrowanym modelu władzy istnieje wystarczająco silny mechanizm zewnętrznej kontroli społecznej nad tym, co dzieje się w spółce komunalnej zarządzającej tak ważną sferą jak woda i ścieki.

I właśnie to jest sedno całej sprawy. Nie chodzi o sensację. Chodzi o zrozumienie mechanizmu. Czeladzkimi Wodociągami nie rządzi “kolektyw”, “szerokie grono udziałowców” ani “rynek”. Rządzi nimi właściciel, czyli gmina, reprezentowana przez burmistrza. Gdy trzeba – zatwierdza sprawozdania. Gdy trzeba – pokrywa stratę. Gdy trzeba – zmienia skład rady nadzorczej. Gdy trzeba – ustawia zasady wynagrodzeń. Gdy trzeba – wyjmuje udziały do umorzenia albo dokłada pieniądze do kapitału.

Tak to wygląda w dokumentach. I tak, po prostu, zarządza się spółką wodociągową w Czeladzi.

Do tematu będziemy wracać.

#WCzeladziTV #Czeladz #CzeladzkieWodociagi #Wodociagi #SpolkaKomunalna #Samorzad #GminaCzeladz #Burmistrz #JawneDokumenty #Transparentnosc #KontrolaSpoleczna #FinansePubliczne #KapitalZakladowy #RadaNadzorcza #Zarzad #Decyzje #PolskaLokalna #DziennikarstwoLokalne

Źródło: Facebook WCTV00

Komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *