Jak dawniej obchodzono Wielkanoc w Czeladzi? To były święta naprawdę przeżywane

Jak dawniej obchodzono Wielkanoc w Czeladzi? To były święta naprawdę przeżywane

Dziś Wielkanoc wielu osobom kojarzy się głównie ze święconką, śniadaniem i wolnym poniedziałkiem. Ale kiedyś wyglądało to zupełnie inaczej.

W dawnej Czeladzi Wielkanoc nie zaczynała się od koszyczka. Zaczynała się dużo wcześniej – od postu, wyrzeczeń i porządkowania codziennego życia pod rytm świąt.

Z lokalnych opracowań wynika, że Popielec i cały Wielki Post traktowano bardzo poważnie. Ograniczano jedzenie, rezygnowano z mięsa i wędlin, a na stołach często pojawiał się żur. Nie chodziło tylko o jedzenie. Ograniczano też zabawy, muzykę i zwykłe codzienne przyjemności.

To pokazuje jedną rzecz bardzo wyraźnie – dawniej święta nie były dodatkiem do codzienności. To codzienność była podporządkowana świętom.

Wielka Sobota również wyglądała inaczej niż dziś. Święcono nie tylko mały koszyczek, ale często całe jedzenie przygotowane na święta. U bogatszych gospodarzy ksiądz przychodził nawet do domu, gdzie czekały już chleby, jajka, kiełbasy, mięsa i ciasta. Samo święcone dekorowano zielenią, baziami i gałązkami.

Potem przychodziła rezurekcja – centralny moment świąt. Dopiero po niej zaczynało się rodzinne świętowanie. Było wspólne śniadanie, dzielenie się jajkiem, życzenia i stół, który po długim poście oznaczał prawdziwą obfitość.

Co ciekawe, poświęcone jedzenie traktowano z ogromnym szacunkiem. Nie wyrzucano go byle gdzie. Resztki zakopywano albo palono. Dziś może brzmieć to surowo, ale kiedyś było czymś naturalnym – skoro coś zostało poświęcone, trzeba było traktować to poważnie.

I jeszcze Lany Poniedziałek. Dawniej to nie było symboliczne pokropienie wodą dla żartu. To był żywy, mocny zwyczaj. Odwiedzano rodzinę i znajomych, kropiono kobiety perfumami, a później w ruch szła już woda – i to bez większej litości.

W samych „Zeszytach Czeladzkich” nie ma jednego dużego tekstu wprost opisującego całą dawną Wielkanoc w Czeladzi, ale są ślady pokazujące, jak ważne miejsce zajmowały święta wielkanocne w życiu religijnym i wspólnotowym miasta. Pełniejszy obraz dają lokalne opracowania historyczne poświęcone dziejom Czeladzi.

Krótko mówiąc – dawna Wielkanoc w Czeladzi była bardziej wymagająca, bardziej wspólnotowa i bardziej przeżywana niż dziś. Najpierw był post. Potem święcenie pokarmów. Następnie rezurekcja, rodzinne śniadanie i śmigus-dyngus, który naprawdę oznaczał lanie wodą.

I może właśnie dlatego te święta miały kiedyś aż taką wagę.

A jak to wyglądało u Waszych dziadków albo pradziadków? Pamiętacie jeszcze jakieś wielkanocne zwyczaje z Czeladzi albo Zagłębia?

Bibliografia:

Marek Mrozowski, Grażyna Strączek, Iwona Szaleniec, Czeladź, Czeladź 2002.
Józef Łyżwiński, „Czeladź w dokumentach świętopietrza”, w: Zeszyty Czeladzkie, nr 7/2000.
Anna Wałek, Bibliografia Czeladzi 1937-2008, Miejska Biblioteka Publiczna w Czeladzi.

#WCzeladziTV #Czeladź #Wielkanoc #HistoriaCzeladzi #ZeszytyCzeladzkie #DawnaCzeladź #Tradycja #ŚwiętaWielkanocne #LokalnaHistoria #Czeladzianie

Źródło: Facebook WCTV00

Komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *