Na oficjalnych profilach miasta nie powinno być miejsca na wybiórczą widoczność mieszkańców.
Coraz częściej docierają do nas sygnały, że pod postami Miasta Czeladź komentarze niewygodne dla władzy bywają ograniczane, ukrywane albo po prostu przestają być realnie widoczne dla odbiorców. I właśnie temu warto się przyglądać. Nie dlatego, że ktoś ma inne zdanie. Tylko dlatego, że oficjalny profil miasta nie jest prywatnym folwarkiem wizerunkowym, lecz kanałem komunikacji z mieszkańcami.
Jeżeli mieszkaniec zadaje niewygodne pytanie, przypomina niespełnione obietnice albo wraca do spraw, które władzy nie pasują do narracji sukcesu, to odpowiedzią nie powinno być jego “zamazanie”. Odpowiedzią powinna być rzeczowa reakcja. Jawność nie polega na tym, że pokazuje się tylko komentarze wygodne, grzeczne i bezpieczne politycznie. Jawność zaczyna się tam, gdzie urząd potrafi wytrzymać krytykę.
Nie mówimy tutaj o wulgaryzmach, hejcie czy treściach bezprawnych. To co innego. Ale jeżeli z przestrzeni publicznej znikają głosy mieszkańców tylko dlatego, że są dla kogoś kłopotliwe, to mamy do czynienia z bardzo niebezpiecznym zjawiskiem. Bo wtedy miejski profil przestaje być miejscem dialogu, a staje się tablicą ogłoszeń z kontrolowaną sekcją komentarzy.
Pytanie jest bardzo proste: czy głos mieszkańców naprawdę musi być filtrowany, przycinany i wygładzany, żeby wszystko wyglądało ładnie na ekranie? Czy urząd miasta ma służyć mieszkańcom, czy zarządzać ich widocznością?
My uważamy jednoznacznie: mieszkańcy mają prawo pytać, przypominać, punktować i rozliczać. Nawet wtedy, gdy jest to niewygodne. A może przede wszystkim wtedy.
Jeżeli zauważyliście podobne sytuacje na miejskich profilach – piszcie do nas. Sprawdzimy to. Bo w samorządzie cisza pod postem nie zawsze oznacza zgodę. Czasem oznacza tylko to, że ktoś bardzo chciał tę niewygodną rozmowę schować.
#WCzeladziTV #Czeladź #Jawność #WolnośćSłowa #Samorząd #MieszkańcyMająPrawoWiedzieć #DebataPubliczna #Transparentność #KontrolaSpołeczna


Leave a Reply