Referendum u sąsiadów. My wybieramy dialog.

Referendum u sąsiadów. My wybieramy dialog.
Civitas non tumultu, sed ratione regitur (miasto rządzi się nie chaosem, lecz rozumem). Państwo, a tym bardziej miasto, nie może być prowadzone przez permanentne wzburzenie. Historia uczy jasno: Omnis revolutio regressus est (każda rewolucja niesie w sobie element cofnięcia) – każda rewolucja przynosi destabilizację i realny koszt społeczny, który płacą wszyscy – nie tylko ci, którzy wygrali.
Inicjatywy obywatelskie są fundamentem demokracji. Vox populi, vox Dei (głos ludu jest głosem Boga). Ale żeby ten głos miał moc, musi płynąć z refleksji – nie tylko z bólu czy gniewu, choćby nawet uzasadnionego.
Referendum jest jednym z najmocniejszych instrumentów demokracji bezpośredniej. W Polsce jednak jego konstrukcja prawna sprawia, że w praktyce wymaga ono bardzo wysokiej frekwencji. Aby było ważne, musi wziąć w nim udział co najmniej 3/5 liczby osób uczestniczących w wyborze danego organu. To oznacza, że musi być niemal powszechne – bliskie temu, co można by nazwać jednomyślnością społeczną. A ta, jak wiemy, zdarza się rzadko.
Dlatego rodzi się pytanie, które warto zadać na spokojnie: Num vere tanta iniuria est, ut tota civitas insurgere debeat? (Czy rzeczywiście krzywda jest tak wielka, że cała wspólnota powinna powstać?) Czy skala błędów władzy jest na tyle poważna, że wymaga odwołania w trybie nadzwyczajnym? Czy też mamy do czynienia z głębszym, trudniejszym do rozstrzygnięcia konfliktem między częścią wspólnoty a jej przedstawicielami?
Nie wiemy. I nie chcemy ferować wyroków – bo nie to jest naszą rolą.
Wiemy natomiast jedno: Res publica communis est (rzeczpospolita jest wspólna – dosł. rzecz publiczna należy do wszystkich). Miasto jest wspólne. Nie należy ani do władzy, ani do opozycji, ani do aktywistów. Należy do wszystkich jego mieszkańców – tych głośnych i tych milczących, tych zadowolonych i tych rozgoryczonych.
Naszym celem nie jest burzenie. Non destruere, sed aedificare volumus (nie chcemy niszczyć, lecz budować). Chcemy budować wspólnotę i szukać kompromisu między obywatelami a samorządem. Chcemy tworzyć kulturę rozmowy, w której spór nie musi oznaczać wrogości, a różnica zdań nie przekreśla wzajemnego szacunku.
Referenda w Polsce pokazywały już w przeszłości, że bardzo często nie osiągają wymaganego progu frekwencji. To mówi nam coś ważnego: trudno jest zmobilizować całą wspólnotę do jednomyślnej decyzji o odwołaniu włodarza. System jest tak skonstruowany, że taka zmiana musi być wyraźna, masowa i jednoznaczna – nie może być wynikiem chwilowego impulsu.
Concordia civium salus civitatis (zgoda obywateli jest bezpieczeństwem miasta).
Można być krytycznym wobec władzy – i często trzeba. Można domagać się zmian – i niekiedy jest to obowiązek. Ale rewolucja prawie zawsze kosztuje więcej niż reforma. Nie dlatego, że zmiana jest zła. Lecz dlatego, że gwałtowna zmiana zostawia po sobie rany, które długo się goją.
Dlatego przyglądamy się temu, co dzieje się u naszych sąsiadów, z uwagą i życzliwością – lecz bez triumfalizmu, bez złośliwości i bez emocjonalnego uniesienia.
Bo prawdziwa siła wspólnoty nie polega na tym, że potrafi obalać.
Prawdziwa siła wspólnoty polega na tym, że potrafi rozmawiać.

#Wspólnota
#wCzeladziTV
#Dialog
#Samorząd
#Obywatelskość
#MiastoToMy
#RozmowaZamiastRewolucji
#DemokracjaLokalna
#Śląsk
#Zagłębie

Źródło: Facebook WCTV00

Komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *