
Przed sesją absolutoryjną burmistrz Czeladzi Zbigniew Szaleniec opublikował wpis, w którym podkreśla skalę inwestycji i określa rok 2025 jako najlepszy pod względem inwestycyjnym w 35-letniej historii obecnego samorządu. Taka teza robi wrażenie. Ale w samorządzie najważniejsze pytanie nie brzmi: ile zdjęć można pokazać mieszkańcom. Najważniejsze pytanie brzmi: co wynika z dokumentów budżetowych, opinii RIO, sprawozdań i pracy Komisji Rewizyjnej.
Nie ma sporu co do jednego: Czeladź się zmienia. W mieście widać inwestycje, remonty i modernizacje. Część z nich poprawia wizerunek miasta, część realnie wpływa na codzienne życie mieszkańców. Tego nie trzeba negować, bo byłoby to po prostu nierzetelne.
Ale sesja absolutoryjna nie jest sesją promocyjną. Nie jest konkursem na najlepszą prezentację inwestycyjną. Nie jest też głosowaniem nad tym, czy burmistrz potrafi przekonująco opisać rozwój miasta w mediach społecznościowych.
To procedura kontrolna.
Rada Miejska nie powinna jutro oceniać wyłącznie nastroju, zdjęć i ogólnego hasła, że „miasto idzie do przodu”. Powinna ocenić wykonanie budżetu, sprawozdanie finansowe, informację o stanie mienia, opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej, stanowisko Komisji Rewizyjnej oraz to, czy radnym udzielono wystarczających wyjaśnień.
Wotum zaufania i absolutorium to nie to samo
Warto uporządkować podstawy, bo w debacie publicznej te pojęcia bardzo często są wrzucane do jednego worka.
Raport o stanie gminy jest podstawą debaty o ogólnej działalności burmistrza w poprzednim roku. Obejmuje między innymi realizację polityk, programów, strategii, uchwał rady i budżetu obywatelskiego. Po tej debacie rada głosuje nad wotum zaufania.
Absolutorium dotyczy natomiast wykonania budżetu. To jest inny ciężar gatunkowy. Tu nie chodzi o ogólne wrażenie, tylko o wykonanie uchwały budżetowej: dochody, wydatki, deficyt, przychody, rozchody, zadłużenie, majątek, zadania inwestycyjne i sposób realizacji planu finansowego.
Dlatego wpis burmistrza o inwestycjach należy czytać właśnie w tym kontekście. Jest on elementem narracji przed rozliczeniem. Taka narracja jest politycznie zrozumiała. Ale radni nie są od potwierdzania narracji. Radni są od kontroli.
Co wynika z dokumentów finansowych?
Z opublikowanego sprawozdania Rb-NDS za 2025 rok wynika, że dochody ogółem wykonano w kwocie 250 217 123,10 zł, a wydatki ogółem w kwocie 310 856 068,42 zł. Wynik budżetu to deficyt w wysokości 60 638 945,32 zł.
To nie jest samo w sobie zarzut. Deficyt w roku dużych inwestycji może być elementem świadomej polityki finansowej. Ale nie wolno go pomijać w komunikacji do mieszkańców. Jeżeli mówimy o „najlepszym roku inwestycyjnym”, trzeba równolegle mówić o tym, jak ten rok został sfinansowany.
Wydatki majątkowe wyniosły 112 425 800,31 zł. To rzeczywiście bardzo wysoki poziom inwestycji. W relacji do wydatków ogółem oznacza to około 36% wszystkich wydatków miasta. Taka skala uzasadnia twierdzenie, że rok 2025 był bardzo mocny inwestycyjnie.
Ale techniczna analiza nie kończy się na tej jednej liczbie.
Dochody majątkowe wykonano na poziomie 48 939 236,21 zł. Dochody ze sprzedaży majątku wyniosły 19 989 653,74 zł. To oznacza, że istotna część dochodów majątkowych pochodziła ze sprzedaży majątku. Znowu: to nie jest automatycznie zarzut. Ale to jest informacja, którą mieszkańcy powinni widzieć w tej samej rozmowie, w której słyszą o rekordowych inwestycjach.
Jeżeli miasto inwestuje bardzo dużo, trzeba pytać nie tylko „co zbudowano”, ale również „z czego to sfinansowano”, „ile majątku sprzedano”, „ile kosztuje utrzymanie nowych obiektów” i „jakie skutki finansowe zostają na kolejne lata”.
Deficyt bez nowych kredytów? Tak, ale to też wymaga wyjaśnienia
W Rb-NDS przychody z tytułu kredytów, pożyczek i emisji papierów wartościowych za 2025 rok wykazano jako 0 zł. To ważna informacja, bo pokazuje, że deficyt za 2025 rok nie był finansowany nowym kredytem lub nową emisją papierów wartościowych w tym sprawozdaniu.
Deficyt został sfinansowany przede wszystkim wolnymi środkami. W sprawozdaniu wskazano finansowanie deficytu wolnymi środkami w wysokości 58 411 862,62 zł oraz niewykorzystanymi środkami pieniężnymi w wysokości 2 227 082,70 zł.
To jest technicznie istotne. Komunikat „mamy rekordowe inwestycje” jest prosty. Ale pełny obraz brzmi inaczej: miasto wykonało bardzo wysokie wydatki majątkowe, miało ponad 60 mln zł deficytu, nie wykazało nowych kredytów lub pożyczek jako źródła przychodów w Rb-NDS, a deficyt pokryło głównie wolnymi środkami.
To jest właśnie różnica między promocją a analizą budżetu.
Zadłużenie i relacje ustawowe
Według sprawozdania Rb-Z zobowiązania według tytułów dłużnych na koniec IV kwartału 2025 roku wynosiły 40 135 005,15 zł. Regionalna Izba Obrachunkowa wskazała, że stanowiło to 16% wykonanych dochodów.
RIO wskazała też, że na koniec 2025 roku zachowana została relacja z art. 243 ustawy o finansach publicznych. To dobra informacja dla miasta. Oznacza, że formalnie wskaźniki zadłużeniowe nie zostały naruszone.
Ale pozytywna opinia RIO nie kończy debaty politycznej i samorządowej. RIO bada zgodność, kompletność i relacje finansowe w granicach swoich kompetencji. Rada Miejska ma natomiast własną funkcję kontrolną. Może i powinna pytać o celowość, priorytety, skuteczność i gospodarne wykonanie budżetu.
Innymi słowy: pozytywna opinia RIO nie oznacza, że radni mają przestać zadawać pytania. Oznacza jedynie, że pytania powinny być merytoryczne, a nie oparte na ogólnikach.
Komisja Rewizyjna nie była jednogłośna
Warto też odnotować, co działo się na Komisji Rewizyjnej. Z protokołu posiedzenia z 1 czerwca 2026 roku wynika, że komisja zajmowała się między innymi przyjęciem sprawozdania z wykonania budżetu za 2025 rok wraz z opinią RIO, informacją o stanie mienia, sprawozdaniem finansowym, zaopiniowaniem wykonania budżetu oraz opracowaniem wniosku do Rady w sprawie absolutorium.
To jest klasyczna ścieżka absolutoryjna. Najpierw dokumenty, potem Komisja Rewizyjna, potem Rada.
Istotne jest jednak to, że w głosowaniach na komisji pojawił się wynik 4 głosy „za”, 0 „przeciw” i 2 „wstrzymujące się”, przy 6 obecnych podczas głosowania. To oznacza, że komisja opiniowała dokumenty pozytywnie, ale nie był to wynik jednomyślny.
Z protokołu wynika również, że radna Teresa Kosmala zgłaszała uwagi dotyczące sposobu prezentacji danych w bilansie, poziomu wykonania dochodów bieżących, operacji księgowych, treści dokumentów RIO oraz potrzeby odniesienia się do protokołu pokontrolnego RIO dotyczącego gospodarki finansowej. Pojawił się też wątek pobierania opłat za wybrane usługi oraz prośba o zamieszczenie protokołu pokontrolnego RIO w Biuletynie Informacji Publicznej.
To są właśnie tematy, które powinny wybrzmieć w debacie. Nie dlatego, że automatycznie przesądzają o nieudzieleniu absolutorium. Tylko dlatego, że pokazują, iż za pozytywną opinią komisji kryją się także pytania, uwagi i wstrzymania się od głosu.
Inwestycje miejskie, powiatowe i prywatne trzeba rozdzielać
Wpis burmistrza ma jeszcze jeden ważny element. Burmistrz pisze o inwestycjach miasta, powiatu i podmiotów prywatnych.
To zdanie jest bardzo istotne.
Z punktu widzenia wizerunku miasta można mówić o wszystkich inwestycjach, które zmieniają Czeladź. Ale z punktu widzenia absolutorium trzeba zachować porządek. Absolutorium dotyczy wykonania budżetu miasta, a nie całej aktywności inwestycyjnej na terenie Czeladzi.
Inwestycja prywatna może poprawić wygląd miasta. Inwestycja powiatowa może być ważna dla mieszkańców. Ale ani inwestycja prywatna, ani powiatowa nie powinna być automatycznie wpisywana do rachunku wykonania budżetu gminy.
Dlatego przy tezie o „najlepszym roku inwestycyjnym” trzeba zapytać: według jakiego miernika?
Czy chodzi o nominalną kwotę wydatków majątkowych? Czy o liczbę zadań? Czy o udział środków zewnętrznych? Czy o udział środków własnych miasta? Czy o inwestycje wykonane przez samą gminę? Czy również o inwestycje powiatowe i prywatne, które tylko znajdują się na terenie miasta?
Bez takiego rozdzielenia łatwo zbudować bardzo efektowną narrację, ale trudniej przeprowadzić rzetelne rozliczenie.
Rekord inwestycyjny powinien być pokazany w tabeli, nie tylko w poście
Jeżeli rok 2025 ma być rzeczywiście najlepszym rokiem inwestycyjnym w historii obecnego samorządu, mieszkańcy powinni otrzymać proste zestawienie:
nazwa inwestycji, wartość zadania, źródło finansowania, udział środków własnych miasta, udział środków zewnętrznych, termin realizacji, stopień wykonania, koszt utrzymania w kolejnych latach oraz wskazanie, czy inwestycja była miejska, powiatowa czy prywatna.
Dopiero wtedy można uczciwie porównać rok 2025 z wcześniejszymi latami. Sama kwota nominalna może być myląca, bo nie uwzględnia inflacji, zmian cen robót budowlanych, skali dofinansowań, przesunięć zadań między latami oraz sprzedaży majątku.
Mówiąc prościej: rekord trzeba udowodnić. Najlepiej nie zdjęciami, tylko tabelą.
Rozwój miasta to nie tylko inwestycje widoczne na zdjęciach
W Czeladzi od miesięcy wraca też sprawa twardości wody. Same Czeladzkie Wodociągi informowały, że aby utrzymać parametry w dopuszczalnych granicach, dokupują około 20% miękkiej wody z Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów, mieszanej z wodą z ujęć głębinowych. Jednocześnie prowadzono konsultacje społeczne dotyczące zwiększenia udziału wody miękkiej.
To dobry przykład problemu, który nie zawsze wygląda efektownie na zdjęciach, ale bezpośrednio dotyczy mieszkańców. Czajnik, pralka, armatura, instalacje, koszty utrzymania mieszkania – to także jest jakość życia.
Dlatego debata o stanie miasta nie może ograniczać się do tego, co dobrze wygląda w galerii inwestycji. Powinna obejmować także usługi komunalne, jakość wody, opłaty, przejrzystość spółek miejskich, dostęp do dokumentów, jakość konsultacji i realną odpowiedź na problemy zgłaszane przez mieszkańców.
Pytania, które powinny paść na sesji
Po pierwsze: czy twierdzenie o najlepszym roku inwestycyjnym w historii samorządu zostało oparte na porównywalnych danych z poprzednich lat?
Po drugie: ile z kwoty 112 425 800,31 zł wydatków majątkowych dotyczyło inwestycji stricte miejskich, a ile zadań współfinansowanych, kontynuowanych lub zależnych od innych podmiotów?
Po trzecie: które inwestycje zostały wykonane w 100%, które przesunięto, które aneksowano i które będą generowały istotne koszty utrzymania w kolejnych latach?
Po czwarte: jaki wpływ na wynik 2025 roku miała sprzedaż majątku na poziomie niemal 20 mln zł?
Po piąte: czy nadwyżka operacyjna w wysokości około 2,85 mln zł daje wystarczający margines bezpieczeństwa przy rosnących kosztach bieżących?
Po szóste: kiedy i w jakim zakresie zostanie udostępniony mieszkańcom protokół pokontrolny RIO, skoro temat ten pojawił się na Komisji Rewizyjnej?
Po siódme: czy radni wykorzystają możliwość żądania dodatkowych wyjaśnień od burmistrza w zakresie dokumentów budżetowych i finansowych?
Nasza ocena
Czeladź inwestuje dużo. To wynika z dokumentów i nie ma sensu tego podważać.
Ale równie jasno z dokumentów wynika, że rok 2025 to także ponad 60 mln zł deficytu, blisko 20 mln zł dochodów ze sprzedaży majątku, finansowanie deficytu głównie wolnymi środkami, zadłużenie ponad 40 mln zł i pozytywna, ale nie zastępująca debaty, opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej.
Dlatego najuczciwsza ocena jest taka: rok 2025 mógł być bardzo mocnym rokiem inwestycyjnym, ale wymaga technicznego rozliczenia, a nie tylko promocyjnego podsumowania.
Radni jutro nie powinni głosować nad zdjęciami. Powinni głosować po analizie dokumentów.
Dokument. Fakt. Pytanie.
Tak powinna wyglądać sesja absolutoryjna w mieście, które naprawdę chce być nowoczesnym samorządem.
#Czeladź #wCzeladziTV #RadaMiejska #Absolutorium #BudżetCzeladzi #Samorząd #RIO #FinansePubliczne #Inwestycje #Mieszkańcy #KontrolaSpołeczna #Jawność #DokumentFaktPytanie




Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy pod tym artykułem.