Radni, urzędnicy i publiczne pieniądze w jednym samorządowym obiegu

Stan źródeł: 24 sierpnia 2026 roku.

Nie każdy etat w szkole, bibliotece, urzędzie czy państwowej spółce
jest polityczną nagrodą. Nie każda rada nadzorcza oznacza układ. Nie
każda znajomość jest dowodem zależności.

Ale kiedy mandat radnego, kierowniczy etat w administracji, miejsce w
radzie nadzorczej i polityczne zaplecze burmistrza zaczynają pojawiać
się przy tych samych nazwiskach, nie wystarcza już spojrzenie na każdą
funkcję osobno. Trzeba zobaczyć cały obieg.

W Czeladzi ten obieg prowadzi dziś przez urząd miasta, miejskie
szkoły i bibliotekę, starostwo w Będzinie, urząd w Sosnowcu oraz spółki
komunalne w Czeladzi, Piekarach Śląskich i Sosnowcu. Dokumenty nie
dowodzą przestępstwa ani umowy „stanowisko za głos”. Pokazują jednak
powtarzalny mechanizm: gdy prawo zamknęło samorządowym włodarzom jedne
drzwi, krzesła w spółkach nie zniknęły. Zaczęły zajmować je inne osoby z
tego samego środowiska.

To nie jest opowieść o jednym nazwisku. To opowieść o systemie, w
którym interes publiczny spotyka się z interesem zawodowym, politycznym
i finansowym.

Prawo zamknęło drzwi
burmistrzom

Przez lata burmistrz Czeladzi Zbigniew Szaleniec zasiadał w radach
nadzorczych spółek związanych z sąsiednimi samorządami. Od lutego 2020
roku był członkiem rady EkoParku w Piekarach Śląskich, a od kwietnia
2020 roku także MZUM.PL w Dąbrowie Górniczej.

Ten model przecięła zmiana przepisów. Od nowej kadencji samorządowej
burmistrz nie może być zatrudniony ani wykonywać innych zajęć w spółce,
w której Skarb Państwa lub samorząd posiada bezpośrednio albo pośrednio
co najmniej 10 procent udziałów. Zakaz zapisano w art. 4a ustawy
antykorupcyjnej. Nie przewidziano tu wyjątku pozwalającego burmistrzowi
zachować miejsce w radzie jako przedstawicielowi samorządu.

6 maja 2024 roku, w dniu rozpoczęcia nowej kadencji, Zbigniew
Szaleniec przestał być członkiem rady nadzorczej EkoParku. 20 maja
został wykreślony z rady MZUM.PL.

Podobnie stało się w Piekarach Śląskich. Prezydent Sława
Umińska-Kajdan, zasiadająca od października 2022 roku w radzie
Czeladzkich Wodociągów, odeszła z niej 22 maja 2024 roku.

Prawo zadziałało wobec burmistrzów i prezydentów. Nie zlikwidowało
jednak rad nadzorczych ani wynagrodzeń za zasiadanie w nich.

Burmistrzowie odeszli z rad nadzorczych po zmianie prawa, ale stanowiska w spółkach pozostały.
Zmiana przepisów usunęła burmistrzów z rad nadzorczych. Same stanowiska pozostały.

Drzwi zamknięte, krzesła
zostały

20 maja 2024 roku, tego samego dnia, w którym Zbigniew Szaleniec
został wykreślony z rady MZUM.PL, do rady tej spółki weszła Jolanta
Moćko. Była wcześniej wieloletnią przewodniczącą Rady Miejskiej w
Czeladzi, a od 2023 roku sekretarzem miasta. Z MZUM.PL odeszła we
wrześniu 2024 roku, ale już od lipca 2024 roku zasiadała w radzie
nadzorczej Czeladzkich Wodociągów.

Dziś Jolanta Moćko nie jest już sekretarzem Czeladzi. W maju 2026
roku stanowisko objęła Anna Wiaderny. Moćko nadal jednak przewodniczy
radzie nadzorczej Czeladzkich Wodociągów, co potwierdza aktualna strona
spółki. W jej oświadczeniu za 2024 rok wykazano 21 512,01 zł dochodu z
rad nadzorczych.

Z punktu widzenia prawa samo wyznaczenie sekretarza miasta do rady
spółki komunalnej nie musi być zakazane. Ustawa antykorupcyjna
przewiduje wyjątek dla osób wskazanych przez samorząd. Z punktu widzenia
mieszkańca pozostaje jednak fakt: sekretarz urzędu, a wcześniej
przewodnicząca rady kontrolującej burmistrza, otrzymała płatną funkcję w
spółce należącej do miasta.

Przewodniczący rady
na piekarskiej trasie

Dominik Penar jest przewodniczącym Rady Miejskiej w Czeladzi i radnym
wybranym z komitetu Zbigniewa Szaleńca. Jego zawodowym miejscem pracy
jest niepubliczna Akademia WSB. Równolegle od jesieni 2024 roku pojawia
się w kolejnych spółkach związanych z Piekarami Śląskimi.

Od 1 października 2024 roku do marca 2025 roku zasiadał w radzie
nadzorczej EkoParku. Następnie, od kwietnia 2025 roku, przeszedł do rady
Zakładu Gospodarki Komunalnej w Piekarach Śląskich. W 2026 roku zmienił
spółkę ponownie.

Aktualny BIP Nieruchomości-Brzeziny pokazuje Dominika Penara jako
sekretarza rady nadzorczej tej spółki. Gmina Piekary Śląskie posiada w
niej 100 procent udziałów, a dane rejestrowe wskazują, że Penar wszedł
do rady 2 kwietnia 2026 roku.

To już trzecia piekarska spółka w krótkiej sekwencji. Zmieniają się
nazwy podmiotów. Funkcja nadzorcza i kierunek pozostają te same.

Rotacja stanowisk i funkcji nadzorczych między Czeladzią, Piekarami Śląskimi i Sosnowcem.
Powtarzający się kierunek powiązań zawodowych i funkcji nadzorczych opisanych w dokumentach.

Na profilu przewodniczącego w czeladzkim BIP, sprawdzonym 24 sierpnia
2026 roku, nie ma oznaczonego oświadczenia majątkowego za 2025 rok.
Dostępne są dokumenty za 2024 rok i ich korekty. Nie przesądzamy, że
oświadczenie za 2025 rok nie zostało złożone. Stwierdzamy jedynie, że
mieszkaniec nie może go znaleźć tam, gdzie opublikowano dokumenty
pozostałych radnych. Z tego powodu nie da się dziś rzetelnie podać
wynagrodzenia Penara z rady ZGK za 2025 rok.

Cztery mandaty, cztery
rady nadzorcze

Dominik Penar nie jest jedynym czeladzkim radnym z funkcją w
komunalnej spółce innego miasta. Z dokumentów za 2025 rok i aktualnych
rejestrów wynika, że takie funkcje pełniło lub nadal pełni czworo
radnych. Wszyscy zostali wybrani z KWW Zbigniewa Szaleńca.

Marcin Gadecki jest nauczycielem w Szkole
Podstawowej nr 3 w Czeladzi. Od marca 2022 roku zasiada w radzie
nadzorczej Zagłębiowskiego Parku Sportowego, spółki należącej w 100
procentach do Gminy Sosnowiec. Obecnie jest wiceprzewodniczącym tej
rady. W oświadczeniu za 2025 rok wykazał 38 615,76 zł dochodu z tej
funkcji, 117 171,53 zł z pracy oraz 35 587,24 zł nieopodatkowanej części
diety radnego.

Wojciech Maćkowski jest rzecznikiem prasowym Urzędu
Miasta Piekary Śląskie, a jednocześnie radnym Czeladzi i przewodniczącym
Komisji Rozwoju i Polityki Przestrzennej. Do końca lutego 2025 roku
zasiadał w radzie Nieruchomości-Brzeziny, a od 3 kwietnia 2025 roku jest
członkiem rady nadzorczej Miejskiego Centrum Informacji i Turystyki w
Piekarach Śląskich. Jego oświadczenie za 2025 rok pokazuje 7 800 zł z
pierwszej rady i 21 139,94 zł z drugiej. Wykazał też 134 760,49 zł z
pracy w piekarskim urzędzie, 26 496 zł z umowy z Piekarskim Centrum
Medycznym i 38 314,92 zł diety radnego Czeladzi.

Marta Szaleniec-Michalik, radna wybrana z komitetu
burmistrza i córka Zbigniewa Szaleńca, od 1 stycznia 2025 roku jest
członkiem rady nadzorczej ZGK-EKO w Piekarach Śląskich. Spółka sama
podaje, że jej jedynym wspólnikiem jest piekarski ZGK, posiadający 100
procent udziałów. Za 2025 rok radna wykazała 16 900 zł z rady nadzorczej
oraz 34 699,44 zł diety radnej.

Dominik Penar po EkoParku i ZGK trafił w 2026 roku
do Nieruchomości-Brzeziny. Kwoty za 2025 rok nie uwzględniamy, bo na
jego profilu w BIP brakuje dokumentu pozwalającego ją zweryfikować.

Tylko trzy dostępne oświadczenia — Gadeckiego, Maćkowskiego i
Szaleniec-Michalik — pokazują łącznie 84 455,70 zł dochodu z rad
nadzorczych spółek komunalnych w 2025 roku
. To suma bez
wynagrodzenia Dominika Penara.

Dziewięć
osób w sektorze publicznym lub kontrolowanym przez państwo

Rada Miejska w Czeladzi liczy 21 osób. Przejrzeliśmy opublikowane
oświadczenia majątkowe za 2025 rok. W przypadku Dominika Penara
oparliśmy się na ostatnim dostępnym dokumencie i aktualnych rejestrach
spółek.

Co najmniej dziewięcioro radnych było na koniec 2025 roku
zatrudnionych w instytucji publicznej, samorządowej albo spółce
kontrolowanej przez państwo.

W samych jednostkach Czeladzi pracowali: Ewa Fronczek w Szkole
Podstawowej nr 2, Marcin Gadecki w Szkole Podstawowej nr 3, Barbara
Wszołek w Szkole Podstawowej nr 7 oraz Beata Marcinkowska w Miejskiej
Bibliotece Publicznej.

Poza Czeladzią Monika Pawlik była kierownikiem Referatu Spraw
Obronnych, Wojskowych i Obrony Cywilnej w Urzędzie Miejskim w Sosnowcu.
Patryk Trybulec pracował jako naczelnik w Starostwie Powiatowym w
Będzinie. Wojciech Maćkowski był rzecznikiem prasowym Urzędu Miasta
Piekary Śląskie. Patrycja Juszczyk pracowała jako adiunkt na publicznym
Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Ilona Wichnera-Sikorska była
zatrudniona w kontrolowanej przez Skarb Państwa Poczcie Polskiej.

To 9 z 21 radnych. Ta liczba wymaga uczciwego komentarza. Nauczyciel,
bibliotekarz, listonosz czy pracownik uczelni nie otrzymuje stanowiska z
automatu dlatego, że jest radnym. Samo zatrudnienie w sektorze
publicznym nie jest dowodem politycznego układu. Dlatego nie wrzucamy
wszystkich tych osób do jednego worka z członkami rad nadzorczych.

Te dane są jednak ważne dla obrazu całej rady. Pokazują, jak duża
część lokalnych decydentów pozostaje zawodowo związana z instytucjami
finansowanymi lub kontrolowanymi przez samorząd i państwo. W czterech
przypadkach dochodzi do tego płatna funkcja nadzorcza w komunalnej
spółce innego miasta.

Dziewięcioro z 21 radnych zatrudnionych w sektorze publicznym, samorządowym lub kontrolowanym przez państwo.
Stan na koniec 2025 roku. Zwykłe zatrudnienie w sektorze publicznym nie jest przedstawiane jako nieprawidłowość.

Czternaście mandatów
burmistrza

W wyborach z 2024 roku KWW Zbigniewa Szaleńca zdobył 14 z 21
mandatów. Sam burmistrz mówił wtedy o „swoim klubie”, liczącym
czternaścioro radnych.

Wśród tych czternastu są przewodniczący rady Dominik Penar, członek
rady Zagłębiowskiego Parku Sportowego Marcin Gadecki, członek rady
piekarskiego MCIiT Wojciech Maćkowski i członek rady ZGK-EKO Marta
Szaleniec-Michalik. Oznacza to, że wszyscy czeladzcy radni posiadający w
badanym okresie płatne funkcje w radach nadzorczych spółek komunalnych
zostali wybrani z komitetu urzędującego burmistrza.

Nie jest to dowód, że głosują na polecenie burmistrza. Jest to jednak
istotna okoliczność przy ocenie niezależności rady. Rada ma stanowić
prawo lokalne, uchwalać budżet i kontrolować organ wykonawczy. Im więcej
jej kluczowych osób funkcjonuje równocześnie w samorządowym obiegu
zatrudnienia i nominacji, tym większego znaczenia nabierają jawne
kryteria powołań, kwalifikacje kandydatów i publikacja pełnych
informacji o wynagrodzeniach.

Czeladź, Piekary,
Sosnowiec. Ten sam kierunek

Najbardziej widoczna jest trasa między Czeladzią a Piekarami
Śląskimi.

Najpierw burmistrz Czeladzi zasiadał w piekarskim EkoParku, a
prezydent Piekar w Czeladzkich Wodociągach. Po wejściu zakazu
burmistrzowie odeszli. Później w piekarskich spółkach pojawili się
przewodniczący czeladzkiej rady, czeladzki radny będący jednocześnie
rzecznikiem piekarskiego urzędu oraz córka burmistrza Czeladzi, również
z mandatem radnej. W Czeladzkich Wodociągach funkcję zachowała była
przewodnicząca rady miejskiej i była sekretarz miasta.

Druga trasa prowadzi do Sosnowca. Monika Pawlik kieruje referatem w
tamtejszym urzędzie, a Marcin Gadecki zasiada w radzie miejskiej spółki
Zagłębiowski Park Sportowy.

Każde z tych powiązań można osobno uzasadnić doświadczeniem,
kwalifikacjami albo współpracą między samorządami. Dopiero zestawienie
dat, funkcji i kierunków pokazuje, że nie są to pojedyncze punkty. To
sieć powtarzających się nominacji, w której osoby z jednego politycznego
środowiska krążą między publicznymi instytucjami i komunalnymi spółkami
kilku miast.

Legalne nie zawsze znaczy
obojętne

Polskie prawo wyraźnie zabrania radnemu pracy w urzędzie gminy, w
której uzyskał mandat. Zabrania też pełnienia funkcji kierownika albo
zastępcy kierownika jednostki organizacyjnej tej gminy. Nie wprowadza
jednak generalnego zakazu pracy radnego w szkole, bibliotece, urzędzie
innego miasta czy starostwie. Nie zakazuje również każdej funkcji w
spółce należącej do innego samorządu.

Dlatego opisane przypadki nie są automatycznie naruszeniem prawa.
Sens kontroli społecznej zaczyna się właśnie tam, gdzie kończy się
prosty test legalności.

Ustawa o samorządzie gminnym mówi, że radni nie mogą podejmować
dodatkowych zajęć mogących podważyć zaufanie wyborców do wykonywania
mandatu. To przepis szerszy niż zakaz zatrudnienia. Dotyczy standardu
niezależności, nie tylko pieczątki zgodności z ustawą.

Władza lokalna nie składa się wyłącznie z uchwał i zarządzeń. Tworzą
ją także zależności zawodowe, nominacje, dodatkowe wynagrodzenia i
oczekiwanie dalszej współpracy. Nie trzeba wydawać polecenia, aby
powstała miękka zależność. Wystarczy, że publiczna funkcja, dodatkowy
dochód i polityczna większość spotykają się w tym samym środowisku.

Gdzie interes łączy się z
interesem

Dokumenty pokazują trzy poziomy tego samego zjawiska.

Pierwszy to zwykłe zatrudnienie radnych w sektorze publicznym. Samo w
sobie legalne i często całkowicie naturalne, ale ważne dla oceny
społecznego i zawodowego zaplecza rady.

Drugi to kierownicze funkcje radnych w urzędach innych samorządów.
Tutaj mandat kontrolny łączy się z zawodową pozycją wewnątrz
administracji publicznej.

Trzeci to płatne miejsca w radach nadzorczych komunalnych spółek. To
właśnie tutaj polityczne zaufanie najłatwiej zamienia się w dodatkowy
dochód.

W Czeladzi wszystkie cztery mandaty połączone w badanym okresie z
radami nadzorczymi należą do osób wybranych z komitetu burmistrza. Jedna
z tych osób jest przewodniczącym rady miejskiej. Druga pracuje w
urzędzie sąsiedniego miasta i zasiada w należącej do niego spółce.
Trzecia jest córką burmistrza. Czwarta od lat działa w miejskiej spółce
Sosnowca. Do tego dochodzi była sekretarz miasta, która nadal
przewodniczy radzie Czeladzkich Wodociągów.

Nie stawiamy tezy o przestępstwie. Stawiamy dokumenty obok siebie.
Wynika z nich, że stanowiska nie zniknęły wraz z burmistrzami. Zostały w
samorządowym obiegu.

I właśnie w tym miejscu interes publiczny zaczyna łączyć się z
interesem osób, które ten interes publiczny mają reprezentować,
nadzorować albo kontrolować.


Źródła i dokumenty

Nota redakcyjna: materiał powstał z jawnych
oświadczeń majątkowych, stron BIP, stron spółek oraz danych
rejestrowych. Podane kwoty pochodzą z dokumentów składanych przez
opisywane osoby. Redakcja pozostawia każdej z nich prawo do
przedstawienia stanowiska, sprostowania lub uzupełnienia danych.