Najważniejsze ustalenia
Temat odorów wraca do Czeladzi regularnie. Najgłośniej mówią o nim mieszkańcy Piasków. W przestrzeni publicznej pojawiają się wskazania dotyczące zakładów działających w tej części miasta, ale również informacje o zapachach napływających od strony sąsiednich gmin.
Zapach można poczuć bardzo łatwo. Znacznie trudniej jednoznacznie ustalić jego źródło.
Dlatego wCzeladzi TV nie chce rozstrzygać tej sprawy komentarzem w mediach społecznościowych.
Dokument. Fakt. Zgłoszenie. Mapa. Dopiero później wnioski.
Problem jest realny
9 września 2025 r. radna Patrycja Juszczyk złożyła zapytanie w sprawie uciążliwego zapachu przy ul. Wiejskiej. W odpowiedzi Urzędu Miasta Czeladź z 22 września 2025 r. wskazano, że funkcjonariusze Straży Miejskiej zostali skierowani do interwencji 2 września o godz. 8.50 i na miejscu potwierdzono przedmiotową uciążliwość. Prowadzone były też dalsze czynności mające na celu przekazanie sprawy do WIOŚ w Katowicach.
W tym samym piśmie urząd podał, że Burmistrz Miasta Czeladź wystąpił do WIOŚ w Katowicach z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli w związku ze skargami mieszkańców.
To pierwszy punkt, którego nie trzeba już ustalać na podstawie domysłów. Uciążliwy zapach rzeczywiście występował.

Ale „śmierdzi” nie oznacza jeszcze „wiemy skąd”
Tu trzeba zachować precyzję. Potwierdzenie zapachu w konkretnym miejscu nie jest automatycznie dowodem jego źródła. Mieszkańcy mogą wskazywać prawdopodobny kierunek albo konkretną działalność. Mogą rozpoznawać charakterystyczny zapach i obserwować, kiedy pojawia się najczęściej. To ważne informacje, ale nadal nie są one równoznaczne z wynikiem specjalistycznego badania pozwalającego przypisać emisję konkretnemu podmiotowi.
Między jednym a drugim musi pojawić się weryfikacja.
Sprawa jest szersza niż jeden zakład
Problem odorów nie jest traktowany wyłącznie jako lokalna sprawa jednej ulicy.
30 lipca 2026 r. ogłoszono wspólne postępowanie czterech samorządów na usługę pod nazwą „Przeprowadzenie badań olfaktometrycznych związanych z problemami odorowymi na terenie Gminy Sosnowiec, Siemianowice Śląskie, Czeladź oraz Katowice”.
W opisie potrzeb zamawiających zapisano wprost, że chodzi o problemy odorowe, „których źródło nie zostało dotychczas jednoznacznie zidentyfikowane”.
To zdanie jest kluczowe. Skoro cztery samorządy prowadzą postępowanie po to, by problem zbadać, nie ma podstaw, aby przed wynikami takich działań przedstawiać jedno źródło jako definitywnie ustalone.
Po co badania olfaktometryczne?
Odór nie zachowuje się jak nieruchomy punkt na mapie. Na to, gdzie jest odczuwany, wpływają m.in. kierunek i prędkość wiatru, temperatura, warunki terenowe, charakter emisji oraz sposób pracy instalacji.
Zapach wyczuwany przy jednej ulicy nie musi pochodzić z najbliższego budynku. Może zostać przeniesiony z innej części miasta albo z sąsiedniej gminy. Możliwe jest również występowanie więcej niż jednego źródła.
Dlatego przed wskazywaniem winnego trzeba najpierw ustalić wzorzec zjawiska: gdzie, kiedy i z jakim natężeniem odór się pojawia.
WIOŚ jest tutaj kluczowy
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska dysponuje kompetencjami kontrolnymi wobec zakładów. WIOŚ w Warszawie podał 28 lipca 2026 r., że w poprzednim roku wpłynęło do niego 281 interwencji dotyczących uciążliwości zapachowej. Inspekcja podkreśliła, że zgłoszenia są rozpatrywane, a w wielu przypadkach podejmowane są interwencje w zakładach wskazywanych jako potencjalne źródło zapachu.
Jednocześnie problem odorów jest prawnie i technicznie trudny. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje, że odczuwanie zapachów jest kwestią indywidualną, a określenie jednoznacznych kryteriów uciążliwości zapachowej jest bardzo trudne.
Właśnie dlatego znaczenie mają powtarzalność, lokalizacja, czas i skala zgłoszeń.
Czeladzka mapa odorów
W PWA wCzeladzi TV uruchomiliśmy funkcję „Brzydki zapach?”. Największą wartość ma zgłoszenie wykonane w chwili, gdy problem rzeczywiście występuje.

Wybierz funkcję „Brzydki zapach?”, zaznacz miejsce i natężenie.

Lekko, wyraźnie albo bardzo mocno.

Im więcej zgłoszeń i większe natężenie, tym wyraźniejsza strefa.
Punkt znika po 12 godzinach
To celowe rozwiązanie. Mapa nie ma przez miesiące pokazywać starych skarg. Ma przede wszystkim odpowiadać na pytanie: gdzie śmierdzi teraz?
Jeżeli w krótkim czasie pojawi się seria zgłoszeń z Piasków, zobaczymy skupisko w tej części miasta. Jeżeli podobne sygnały zaczną pojawiać się także gdzie indziej, mapa pokaże szerszy obszar problemu.
Nie tylko „śmierdzi”. Ważne jest jak mocno
Przy każdym zgłoszeniu użytkownik określa natężenie zapachu: Lekko – da się wyczuć, Wyraźnie – przeszkadza, Bardzo mocno – trudno wytrzymać.
Dziesięć lekkich zgłoszeń rozproszonych po mieście daje inną informację niż kilkanaście zgłoszeń „bardzo mocno” z kilku sąsiednich ulic w ciągu kilkunastu minut.
Im więcej mieszkańców, tym bardziej użyteczne dane
Jedno zgłoszenie jest pojedynczą obserwacją. Jeżeli jednak w ciągu 20 minut podobny zapach zgłosi kilkadziesiąt osób znajdujących się w różnych punktach tej samej części miasta, powstaje znacznie bardziej użyteczny obraz sytuacji.
Jeżeli taki schemat powtarza się w kolejnych dniach, można zacząć zestawiać zgłoszenia z godziną, lokalizacją, pogodą czy kierunkiem wiatru i na tej podstawie lepiej planować dalszą weryfikację.
To nadal nie jest laboratoryjny pomiar i nie może samodzielnie przesądzić, kto jest emitentem. Może jednak pomóc odpowiedzieć na pytanie gdzie i kiedy warto prowadzić kontrolę.
To może być cyfrowy „dzienniczek odorów”
Pomysł systematycznego zbierania obserwacji mieszkańców nie jest oderwany od praktyki Inspekcji Ochrony Środowiska. WIOŚ we Wrocławiu opisywał stosowanie „dzienniczka uciążliwości zapachowych”, przekazywanego mieszkańcom w celu poznania i scharakteryzowania uciążliwości.
My próbujemy zrobić podobną rzecz cyfrowo i przestrzennie. Zamiast papierowego formularza mamy bieżącą mapę zgłoszeń mieszkańców Czeladzi.
Chcemy przekazywać zestawienia do WIOŚ
Jeżeli mieszkańcy aktywnie włączą się w system, zgromadzone informacje będzie można okresowo zestawiać i przekazywać właściwym instytucjom, w tym WIOŚ.
Nie jako dowód:„ten zakład jest winny”.
Tylko jako materiał:„w tych miejscach, w tych godzinach i z takim natężeniem mieszkańcy zgłaszali uciążliwość”.
To może pomóc wytypować czas i obszar kontroli, zestawić zgłoszenia z kierunkiem wiatru albo sprawdzić, czy określony wzorzec powtarza się w podobnych warunkach.
PWA wCzeladzi TV ma być narzędziem mieszkańców
„Brzydki zapach?” to nie jedyna funkcja. W PWA działa również moduł „Dziura w drodze?”, który umożliwia oznaczenie problemu na mapie i jego dokumentowanie.
Chcemy rozwijać PWA jako obywatelskie narzędzie pomagające porządkować informacje o lokalnych problemach.
Nie zamiast urzędu. Nie zamiast właściwych organów. Obok nich, jako narzędzie mieszkańców.
Dlatego nie czekaj na sąsiada
Jeżeli poczujesz uciążliwy zapach, nie zakładaj, że ktoś już go zgłosił. W tym przypadku właśnie wiele niezależnych zgłoszeń tworzy wartość informacyjną.
Każdy mieszkaniec staje się dodatkowym punktem obserwacji. Nie laboratoryjnym i nie urzędowym, ale znajdującym się dokładnie tam, gdzie problem jest odczuwany.
Im większa aktywność, tym lepszy obraz sytuacji.
Wróćmy do początku
Problem odorów w Czeladzi istnieje i był oficjalnie zgłaszany. Straż Miejska potwierdziła występowanie uciążliwości. Miasto zwróciło się o kontrolę do WIOŚ. Cztery samorządy prowadzą postępowanie dotyczące specjalistycznych badań, ponieważ źródło problemu nie zostało dotychczas jednoznacznie zidentyfikowane.
Teraz dokładamy jeszcze jeden element: mieszkańców. Nie jako komentatorów, ale jako uczestników systematycznego zbierania informacji.
Jeżeli system zadziała, zamiast kolejnego sporu w komentarzach możemy mieć coś znacznie bardziej konkretnego: mapę pokazującą, gdzie, kiedy i jak intensywnie Czeladź zgłasza problem odorów.
A potem można tę mapę i zestawienie zgłoszeń położyć na stole przed WIOŚ i zapytać: co z tego wynika i gdzie należy szukać dalej?
LOS NOSÓW CZELADZIAN JEST W RĘKACH CZELADZIAN
Czujesz brzydki zapach? Zgłoś go od razu.
Otwórz PWA wCzeladzi TV. Zaznacz miejsce. Określ natężenie. Nie wskazuj winnego.
Resztę niech pokażą dane.







Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy pod tym artykułem.