Seria „Czeladź. Miasto na granicy” · część 7 z 15. Zobacz wszystkie artykuły z serii.
Ryzyko przed pierwszą toną
Poszukiwanie węgla nie polegało na wykopaniu płytkiego dołu. Trzeba było rozpoznać złoże, wykonać kosztowne prace, poradzić sobie z wodą i zdobyć kapitał na maszyny. Dla lokalnych mieszczan była to inwestycja obarczona ogromnym ryzykiem.
Opracowanie „Czeladź-Piaski” wiąże początki przedsięwzięcia z grupą trzynastu mieszkańców Czeladzi. Narodowy Instytut Dziedzictwa potwierdza, że pierwsze poszukiwania złóż na obszarze obecnych Piasków rozpoczęły się w 1860 roku.
Ernest schodzi osiemdziesiąt metrów w dół
Przełom nastąpił kilka lat później. W 1867 roku powstał szyb „Ernest” o głębokości około 80 metrów. NID łączy początki kopalni z Michałem Guttmanem, Janem Familierem i Ernstem Kramerem. Zakład, rozwijany początkowo pod różnymi nazwami, stał się podstawą późniejszej Kopalni Węgla Kamiennego „Czeladź”.
Szyb był czymś więcej niż otworem w ziemi. Wymagał odwadniania, wentylacji, transportu urobku, warsztatu i ludzi posiadających nowe kwalifikacje. Wokół niego zaczynał powstawać inny świat niż rolnicza Czeladź.
Francuski kapitał przejmuje inicjatywę
W 1879 roku teren i zakład przejęła francuska spółka Société Anonyme des Mines de Czeladz. Dopiero duży kapitał pozwolił na modernizację, pogłębianie szybów, budowę infrastruktury i zwiększanie zatrudnienia. Od 1900 roku zakład nosił nazwę Kopalnia „Czeladź”.
To moment, w którym lokalne poszukiwanie surowca zostało włączone w międzynarodowy obieg pieniędzy, technologii i kadr. Decyzje podejmowane przez zarząd spółki wpływały bezpośrednio na wygląd Piasków i życie tysięcy ludzi.
Dzielnica rośnie razem z kopalnią
Robotnicy potrzebowali mieszkań, ich dzieci szkół, a rodziny sklepów, opieki i miejsc kultu. Powstawały kolejne kolonie, domy dla urzędników, obiekty społeczne i drogi. Piaski nie były dodatkiem do istniejącego miasta. Rozwijały się jako osada przemysłowa z własnym rytmem i silną więzią z kopalnią.
Odległość od starej Czeladzi oraz powiązania komunikacyjne i gospodarcze z Będzinem i Sosnowcem wzmacniały odrębną tożsamość dzielnicy. Mieszkaniec Piasków mógł pracować w kopalni „Czeladź”, robić zakupy w Sosnowcu i podlegać urzędowi jeszcze innego miasta.
Trzynastu jako symbol
Nie każdy szczegół opowieści o pierwszych poszukiwaczach da się dziś odtworzyć z jednakową pewnością. Liczba trzynastu utrwaliła się jednak w lokalnej historiografii jako symbol inicjatywy, która uruchomiła przemianę całej przestrzeni.
Najważniejszy fakt pozostaje bezsporny: w 1860 roku rozpoczął się proces, który w ciągu kilku dekad stworzył kopalnię, osiedle i jedną z najbardziej charakterystycznych dzielnic Zagłębia.








Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy pod tym artykułem.