„Echo Czeladzi” było już przedmiotem naszych pytań. W czerwcu pytaliśmy, czym właściwie jest miejska gazeta: prasą, biuletynem czy narzędziem promocji urzędu. Teraz mamy coś więcej niż ocenę zawartości kolejnych numerów. Otrzymaliśmy dokumenty dotyczące redakcji, zamawiania druku i rozliczania wydań.
Nie znaleźliśmy w nich podstaw do prostego stwierdzenia, że miasto przepłacało za druk gazety. Znaleźliśmy natomiast kilka miejsc, których bez dodatkowych dokumentów nie da się jednoznacznie wyjaśnić.
Pełny materiał, oś czasu, siedem pytań do miasta i statusy dokumentów znajdują się w teczce „Echo Czeladzi pod lupą”.
5 346 zł, a następnie 58 806 zł. Co znajdowało się w pierwotnej ofercie?
W postępowaniu dotyczącym druku „Echa Czeladzi” w 2026 r. w zestawieniu ofert przy jednym z wykonawców widoczna była kwota 5 346 zł brutto. Po upływie terminu składania ofert wykonawca został poproszony o wyjaśnienie. Odpowiedział, że wskazana kwota była ceną jednego wydania, a za 11 wydań wartość wynosi 58 806 zł brutto.
Matematycznie wszystko się zgadza: 58 806 zł to dokładnie jedenaście razy 5 346 zł. To jednak nie rozstrzyga najważniejszej kwestii.
Jeżeli 58 806 zł znajdowało się już w formularzu lub załączniku złożonym przed upływem terminu, a w polu platformy wpisano jedynie cenę pojedynczego wydania, mamy do czynienia z sytuacją zupełnie inną niż wtedy, gdy wartość 58 806 zł pojawiła się dopiero po otwarciu ofert.
Dlatego zamiast przesądzać, pytamy: co dokładnie znajdowało się w pierwotnej ofercie w chwili upływu terminu?
Dwie takie same ceny i dodatkowy etap
W pierwszym zestawieniu TOP DRUK i Mikopol zaoferowały identyczną kwotę: po 51 744 zł brutto. Następnie przeprowadzono dodatkowy etap, po którym TOP DRUK wskazał 48 510 zł, a Mikopol 50 785,35 zł.
Samo przeprowadzenie dodatkowego etapu przy jednakowych ofertach nie jest dla nas dowodem nieprawidłowości. Problem jest bardziej praktyczny: w przekazanym pakiecie nie znaleźliśmy pełnego, łatwego do niezależnego odtworzenia śladu źródłowego dodatkowych ofert wraz z datą, godziną i sposobem ich złożenia.
Pytamy więc o dokument, a nie o domysł: prosimy o oryginalne oferty dodatkowe wraz z metadanymi ich wpływu.
Dziewięć firm przy badaniu rynku, cztery w postępowaniu
Notatka z 2026 r. pokazuje szerszy etap rozeznania rynku. Miasto zwróciło się do dziewięciu podmiotów, odpowiedziało sześć, a do właściwego postępowania zaproszono cztery firmy.
W dokumencie wskazano m.in., że zaproszono podmioty, z którymi miasto współpracowało wcześniej i wobec których nie zgłaszano uwag. Sam taki wybór nie przesądza naruszenia zasad konkurencji. Rodzi jednak zasadne pytanie o metodę selekcji: czy istniały z góry określone, obiektywne i możliwe do zweryfikowania kryteria wyboru firm zapraszanych do właściwego postępowania?
Dla mieszkańca różnica jest istotna. Badanie rynku może obejmować wiele podmiotów, ale realna konkurencja w postępowaniu zależy od tego, kto rzeczywiście dostaje możliwość złożenia oferty.
Redakcja i komunikacja burmistrza w jednym zakresie obowiązków
Osobna grupa dokumentów dotyczy organizacji samego „Echa Czeladzi”. Dokument sądowy z 2003 r. wskazuje wpis osoby pełniącej funkcję redaktora naczelnego. Z kolei historyczny zakres obowiązków z 2016 r. obejmuje zarówno przygotowywanie i redagowanie materiałów do „Echa Czeladzi”, jak i przygotowywanie tekstów okolicznościowych dla Burmistrza Miasta oraz organizowanie jego kontaktów z mediami.
To ważny dokument, ale trzeba go czytać precyzyjnie: pokazuje stan organizacyjny z 2016 r., a nie automatycznie stan obecny.
Dlatego nie piszemy, że dzisiejsza redakcja jest podporządkowana promocji burmistrza. Pytamy natomiast: kto obecnie jest redaktorem naczelnym, komu organizacyjnie podlega i czy zadania redakcyjne są dziś oddzielone od obsługi komunikacyjnej organu wykonawczego miasta?
Protokoły odbioru: podpis jest, część pól pozostaje pusta
W części protokołów odbioru z 2026 r. pozostawiono niewypełnione pola dotyczące m.in. zgodności nakładu, wad albo końcowej decyzji o odbiorze. Jednocześnie dokumenty zawierają podpisy i adnotacje wskazujące na brak uwag.
Nie przesądzamy skutków prawnych takich braków bez pełnej umowy i całego obiegu dokumentów. Z punktu widzenia jawności i kontroli wydatków publicznych prawidłowo wypełniony protokół powinien jednak pozwalać bez domysłów odtworzyć, co odebrano i czy świadczenie odpowiadało zamówieniu.
Dodatkowo protokół dotyczący numeru czerwcowego jest datowany na 1 lipca 2026 r., podczas gdy faktura wskazuje 2 lipca 2026 r. jako datę wykonania lub dostawy. Może istnieć proste wyjaśnienie księgowe lub techniczne. Na podstawie przekazanych dokumentów nie jesteśmy jednak w stanie go ustalić.
Czego te dokumenty nie dowodzą
To ważne, bo kontrola społeczna nie polega na zastępowaniu dokumentów oskarżeniem.
Nie mamy obecnie podstaw, aby twierdzić, że druk „Echa Czeladzi” był przepłacany. Nie twierdzimy, że postępowania były ustawione. Nie twierdzimy, że doszło do przestępstwa albo innego naruszenia prawa. Nie twierdzimy również, że historyczne połączenie zadań redakcyjnych i promocyjnych automatycznie opisuje sytuację w 2026 r.
Dokumenty pokazują natomiast konkretne miejsca, które można i należy wyjaśnić dokumentami źródłowymi.
Pytamy Urząd Miasta
Do Urzędu Miasta kierujemy pytania o pierwotną ofertę wykonawcy, dodatkowe oferty dwóch drukarni, kryteria doboru podmiotów, aktualny model organizacyjny redakcji oraz dokumentowanie odbiorów.
Po otrzymaniu odpowiedzi zaktualizujemy teczkę sprawy. Jeżeli dokumenty wyjaśnią wskazane kwestie, zaznaczymy to równie wyraźnie jak same pytania.
Dokument. Fakt. Pytanie. Analiza.








Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy pod tym artykułem.